WSPOMNIENIE
z kawiarenki Radia Classic

Prowadzona jest swobodna rozmowa na luźne tematy


Diabolique: Anielica, a wiesz, że TO nie przyszło mi do głowy...
Anielica: Diab/ TO mnie też nie :))
Mefisto: Co wam nie przyszło?
Anielica: Mefistoo/ TO!!
Diabolique: An/ Aha.. :)))))
Anielica: Mefisto/ A przepraszam, to myślami poszłam dalej hihihihi
Szatanski: Mefisto, nie zawstydzaj mnie, nie wiesz co to jest TO?
Mefisto: Szat/ Pewnie że nie wiem...
Diabolique: Widzę, że TO zaczyna nabierać nowego znaczenia... :)))
Anielica: Mefisto/ Nie załamuj mnie....TO no TO i TO :)))
Anielica: Diab/ TO ma zawsze takie samo znaczenie :)
Diabolique: An/ Taaaaaaaaak? A jakie?
Anielica: Diab/ Też mnie chcesz załamać???
Diabolique: An/ [niewinnie] Ależ skądże znowu! :)))
Anielica: Sztanski/ Robimy tak, ja potłumaczę koledze co to jest TO, a Ty koleżance, hmm?
Szatanski: An/ Bardzo proszę.
Anielica: Szat/ Tylko to, cholewka, strasznie trudne na necie :)))
Diabolique: A nie możecie zademonstrować?
Anielica: Możemy, dlaczego nie :))))
Anielica: Diab/ O! Widzę, koleżanka zaczyna łapać :))))))))))
Szatanski: Diabolique, słuchaj, czy patrzyłaś kiedyś jak dwa motylki się rypią?
Diabolique: Szatansky/ MOTYLKI?! Za kogo Ty mnie masz?!!!
Szatanski: Diab/ Zawsze tłumaczyłem na motylkach...
Anielica: Szatanski/ Nie używaj słów których znaczenia nie rozumiesz!!!!
Szatanski: An/ Jakich słów? Motylki?
Anielica: taaaaaaaaaaa

# Anielica -> Szatanski: Czasami używasz taki słów, że mnie odrzuca...
# Szatanski -> Anielica: Przepraszam, nie będę już... :))))
# Anielica -> Szatanski: Nie chodzi o to co byś mnie przepraszał...
# Szatanski -> Anielica: To tylko o motylkach tak mówię...
# Anielica -> Szatanski: No to wybaczone :)

Diabolique: Szatansky/ Ty świntuchu! Fe! :)))
Diabolique: Mefisto, zasnąłeś kotq? :)))
Mefisto: Z wrażenia aż mnie zatkało...
Mefisto: An/ już patrzę...
Anielica: Teraz jak mnie wena opuściła???? Teraz to sobie popatrz na kolegę :-P
Mefisto: An/ Co cię opuściło...?
Anielica: Mefisto/ Siły mnie opuściły :))
Mefisto: An/ To mogę cię pomasować...
Anielica: Mefisto/ Masaż tendencyjny???
Mefisto: An/ Wyłącznie tendencyjny

# Mefisto ustawił(a) temat kawiarenki na Co to jest TO?

Mefisto: A gdzie szat?
Szatanski: Czy ja mogę pokazać moją planszę...?
Anielica: Szatanski/ Co???

# Szatanski -> Anielica: To znaczy na planszy będzie już co innego... :)))
# Anielica -> Szatanski: Nie rozumiem...

Szatanski: Bo mam tu przygotowaną poglądową planszę, obrazującą temat.
Anielica: Szat/ Pokazuj!!!
Diabolique: Szatansky, pokaż.
Anielica: Wszystko na co masz ochotę :))
Mefisto: szat/ Ja się boję twoich plansz...
Szatanski: Plansza przedstawia tulipana. Tulipan ma tu właśnie takie "o" właśnie
Diabolique: Ładnie, ładnie Szatansky, czy Ty to czytasz?
Diabolique: Tulipan z "o" właśnie???
Anielica: Diab/ Nie przejmuj się nim, chyba zwariował!!!
Mefisto: szat/ Plansze ci się pomyliły...
Szatanski: To jest litera. Głoska o, a nie takie coś tam.
Szatanski: To co trzymam w ręku to model pszczoły.
Diabolique: Szatansky, pakuj manatki jedziemy do weterynarza!
Szatanski: No i ta pszczoła, tego tulipana... No, zobaczcie sami...
Mefisto: szat/ A kiedy ostatnio byłeś u psychiatry?
Anielica: Mefisto/ No jak ty go leczysz, to już wszystko wiemy...

# Anielica -> Diabolique: Przysięgam, że kiedyś dostanę tu ataku, szef właśnie był popatrzeć z czego tak ryję :)
# Diabolique -> Anielica: I znowu wpadka? :)))
# Anielica -> Diabolique: Nie, zgasiłam monitor zapobiegawczo, ale i tak mam niezły ubaw :)
# Diabolique -> Anielica: Spryciula! :))

Mefisto: An/ Diab/ Uważajcie na tę pszczołę... Strasznie żądli.
Szatanski: Mef/ A Ty idź do okulisty, jak myślisz że to jest żądło...
Mefisto: szat/ Nie patrzyłem na ciebie...
Anielica: Szat/a co to jest ???
Diabolique: Mefisto/ WIĘC NA KOGO PATRZYŁEŚ?
Mefisto: Diab/ Jasne że na ciebie
Diabolique: Mefisto/ Taaaaaak? A to ciekawe, skoro mnie tu nie było :)))
Anielica: Diab/ No to patrzył w ścianę :)

# dr.Freud pojawił(a) się w kawiarence [ 4:43PM]

Szatanski: No, czas najwyższy...
Anielica: hihihi teraz to już chyba zjadę pod biurko
dr.Freud: Czy ktoś mnie wzywał...?
dr.Freud: Kolego Szat, a z czym kojarzy ci się żądło?
Szatanski: Żądło kojarzy mi się z bezzasadną agresją.
dr.Freud: Szat/ bezzasadną?
dr.Freud: Szat/ Czy od dawna myślisz o tym żądle...? Czy chciałbyś być użądlony?
Szatanski: Mam pewnego rodzaju ambicje trutnia. Nie pracować i żądlić sobie od czasu do czasu...
Mefisto: szat/ Ty to jesteś truteń.. hi hi
Anielica: Tak, tak, lekarzu lecz się sam hihihihi
Szatanski: [rozmarzając się coraz bardziej] I lot godowy wykonać wiosną...

# Diabolique -> Anielica: A dr.Freud to nasz znajomy?
# Anielica -> Diabolique: Jak znam życie to pluszowy - chyba :-O
# Anielica -> Diabolique: Albo kol, już nie wiem, pogubiłam się

Diabolique: Qrde! Ja się już pogubiłam... I chyba odwiedzę znajomego weterynarza sama :((
Anielica: Diab/ Chyba pójdę z Tobą hihihihi
Anielica: Oni i tak się sami dobrze bawią :))))
dr.Freud: An/ Czy chcesz się poznać z lekarzem...?
Anielica: Nie! Nie!! Dziękuję, koleżanka mi pomoże :))
Mefisto: An/ W czym ci pomoże?
dr.Freud: Diab/ Weterynarza?... Czy chciałabyś być zwierzęciem?
Szatanski: Zachowywać się zwierzęco!!!
Diabolique: dr/ To zależy... Jeżeli to miałby być Twój kot... :)))
Anielica: Ona jest zwierzęciem hihihihi
Mefisto: An/ A ty skąd wiesz?
Anielica: Mefisto/ znam ją :))))))
Diabolique: Jezusku na gumowym bananie! A potem się nie dziwcie, że mają o nas takie opinie.. :)))
Anielica: Fakt!! Jak tutaj jutro wejdzie Heloiza atak serca murowany!!!
Szatanski: Już włączamy muzykę klasyczną

# Szatanski ustawił(a) temat kawiarenki na Bolero Ravela (czyli w kółko to samo tylko z eskalacją dźwięków)

Anielica: szatanski/ I na fortepianie!!!
Diabolique: I pod...
Anielica: I we fortepianie :)))
Diabolique: I na stole kuchennym między pierogami :)))
Anielica: Pierogi na ziemię!!!
Anielica: Panie doktorze!! Pobudka!!!
dr.Freud: Tak.. Między pierogami? bardzo ciekawe...
Anielica: Diab/ A jak się koleżance kojarzą truskawki???

# Szatanski -> Anielica: Z przyjemnością zauważam, ze dr Freud jest pomysłem kolegi :)))) 
# Anielica -> Diabolique: Jednak pluszowy :)

Diabolique: Zostałyśmy znowu same?
Mefisto: Jestem jeszcze ja i dr Freud
Anielica: Diab/ Same dwie na kuchennym stole ???? hihihihihihi
Mefisto: Pierogi też chciałyby coś od życia
Anielica: Mefisto/ Pierogami zajmiesz się ty :)
Szatanski: Mef, a może my zjemy wcześniej te pierogi...? Głodny się zrobiłem od tego...